← Wróć do przepisów

Milanesa a la napolitana – soczysty sznycel zapiekany z serem i szynką

45 min łącznie🔪 20 min przygotowania🍳 25 min gotowania🍽 4 porcjeŁatwyRío de la Plata
Milanesa a la napolitana – soczysty sznycel zapiekany z serem i szynką

Milanesa a la napolitana – soczysty sznycel zapiekany z serem i szynką: kwintesencja argentyńskiego dania typu bodegón, z soczystym sznyclem, sosem pomidorowym, szynką i mozzarellą zapiekaną z oregano. Poznaj wszystkie sekrety: podwójne panierowanie, sposób na to, by sos nie rozmiękczył panierki oraz idealny stopień zapieczenia. Z frytkami lub puree smakuje najlepiej.

Składniki

🍽 4 porcje
  • 4 sznycle z udźca wołowego (cienkie i równe plastry)
  • 2 jajka
  • 1 ząbek posiekanego czosnku i natka pietruszki (do masy jajecznej)
  • 300 g bułki tartej (ilość potrzebna)
  • 300 ml gęstego sosu pomidorowego
  • 4 plastry szynki gotowanej
  • 300 g mozzarelli w plastrach lub startej
  • Suszone oregano do smaku
  • Olej do smażenia (lub do pieczenia w wysokiej temperaturze)
  • Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

  1. 1

    Dopraw mięso solą i pieprzem, zanurz w roztrzepanych jajkach z czosnkiem i pietruszką, a następnie obtocz w bułce tartej, mocno dociskając. Aby uzyskać bardziej chrupiącą panierkę, powtórz proces z jajkiem i bułką tartą (podwójne panierowanie).

  2. 2

    Smaż sznycle na dużej ilości gorącego oleju, aż będą złociste z obu stron, lub upiecz je w bardzo gorącym piekarniku, skrapiając olejem. Osącz na papierowym ręczniku.

  3. 3

    Ułóż sznycle na blaszce i pokryj każdy z nich gęstym, gorącym sosem pomidorowym, uważając, by nie przesadzić: nadmiar sosu to wróg chrupiącej panierki.

  4. 4

    Dodaj plaster szynki, mozzarellę i posyp oregano.

  5. 5

    Zapiekaj w gorącym piekarniku lub pod grillem przez 5 do 8 minut, aż ser się rozpuści i zacznie bąbelkować, tworząc złote plamki. Podawaj natychmiast z frytkami lub puree.

Najczęstsze pytania

Dlaczego nazywa się „napolitana”, skoro nie pochodzi z Neapolu?

Nowe

Ponieważ nie pochodzi z Neapolu: wywodzi się z restauracji w Buenos Aires o nazwie Nápoli.

Najpopularniejsza wersja głosi, że w latach czterdziestych, w lokalu w dzielnicy Once, kucharzowi przypaliła się milanesa, a nie było już mięsa na kolejną. Aby uratować danie, przykrył przypaloną stronę sosem pomidorowym, szynką i serem, po czym podał je klientowi. Potrawa przejęła nazwę lokalu.

⚠️ We Włoszech to danie nie istnieje. Jeśli szukasz „milanesa a la napolitana” we włoskiej książce kucharskiej, nic nie znajdziesz: to nie jest danie neapolitańskie ani mediolańskie, jest argentyńskie od początku do końca. Cotoletta alla milanese, która faktycznie istnieje we Włoszech, to tylko sama panierowana wołowina, bez sosu i sera.

Jak w przypadku wszystkich historii o pochodzeniu dań kuchni argentyńskiej, nie da się tego w pełni udokumentować. Pewne jest jednak to, że nazwa się przyjęła i dziś znajduje się w menu każdej tradycyjnej restauracji w kraju.